W poniedziałek 16 kwietnia rozpoczęliśmy akcję mającą chronić nienarodzone dzieci, zabijane za pomocą aborcji farmakologicznej. Dokładniej, chodzi o forum aborcyjne, założone przez Justynę Wydrzyńską, na którym moderatorki pomagają kobietom w zabijaniu ich własnych dzieci.

Akcję poprzedziło założenie grupy modlitewnej, w której grupa ponad ośmiuset osób modli się w intencji każdej kobiety, która zawitała na forum z zamiarem zabicia dziecka za pomocą pigułek.

Następnie, Fundacja złożyła zawiadomienie w Prokuraturze o możliwości popełnienia przestępstwa przez moderatorki forum aborcyjnego, prowadzonego przez organizację „Kobiety w Sieci”.

Uruchomiliśmy również petycję do Ministra Sprawiedliwości, którą można podpisać TUTAJ.

Tymczasem, forum aborcyjne od niedzieli jest wyłączone. Spanikowane „dziewuchy” Justyna Wydrzyńska uspokajała, że nie ma to nic wspólnego z akcją prowadzoną przez Fundację Pro – Prawo do Życia i jest to jedynie coroczna konserwacja. Trzeba przyznać, że biorąc pod uwagę, iż minęło już 5 dni, a zaplecze informatyczne aborcjonistki mają sprawne, jest to naprawdę długa konserwacja.

Czyżby więc feministki, zaniepokojone akcją, w którą zamierza włączyć się tak spora grupa ludzi, podjęły działania maskujące ich akcje przeprowadzane na granicy polskiego prawa? Bez względu na to czy tak jest czy nie, powinno to skłonić Prokuraturę do szybkiego śledztwa w sprawie pomocnictwa w aborcji.